Skan odbitki stykowej 9x12 z płyty szklanej Gevalith Orto z terminem do 1959 roku na papierze Fotonbrom. Hydrofen, Foton W-1.
Anię poznałem dobre 10 lat temu, gdy trzymałem się mocniej z poznańską "starą załogą punkową", czyli ekipą, której czas przypadał na koniec lat 80-tych i całe 90te.
To czasy "Opery", zadym na pierwszy dzień wiosny oraz takich (poznańskich) kapel jak HCP (późniejsza Apatia), Cymeon X, Taki syw że gnuj, czy SKAT.
Zdjęcie było dobrym pretekstem do odświeżenia znajomości, bo nie widzieliśmy się jakieś 2-3 lata.
Za każdym razem obiecuję sobie, że jestem tu po raz ostatni. Cóż.
Robiąc zdjęcia, jak zwykle coś nuciłem. Muzyka jest nieodzowną częścią mojego życia, osobowości i twórczości. Jest równie ważna (lub czasem nawet ważniejsza) niż fotografia.
Uciekając do świata fotografii, parafrazowałem sobie pewien kultowy utwór. Nie wiem na ile poprawnie (w szkole uczono mnie już angielskiego oraz niemieckiego), ale to nie ma zbyt dużego znaczenia. W duszy grało to, co miało grać.
"хорошее изменение идет по плану..." - chciałoby się zaśpiewać..
Grażdanskaja Oborona – jeden z pierwszych i najbardziej
znanych rosyjskich zespołów punkowych. Nazwa Grażdanskaja
Oborona oznacza "Obrona Cywilna". Grupa została
założona przez młodego sowieckiego dysydenta Jegora Letowa w Omsku
8 grudnia 1984. W swoich głęboko symbolicznych tekstach Letow
często opowiadał się przeciwko militaryzmowi, dyktaturze,
sowieckiemu systemowi politycznemu, oraz wojnie w Afganistanie. Z
tego powodu muzyka zespołu była cenzurowana i zakazana.
Letow i jego koledzy z zespołu spędzili wiele lat w ukryciu,
nagrywając piosenki w mieszkaniach przyjaciół. Sam Letow był w
ramach represji przetrzymywany w szpitalu psychiatrycznym. Dostał
tam straszny wycisk; szprycowany potężnymi dawkami środków
farmakologicznych na jakiś czas oślepł. Kiedy wyszedł na wolność,
otaczała go legenda. Wrócił do śpiewania, a jego pieśń „Wsio
idiot po płanu” stała się manifestem pokolenia, granym na
koncertach rockowych, w filharmoniach i na każdej imprezie, na
której trafił się jakiś szanujący się gitarzysta.
Skan odbitki z płyty szklanej Gevalith-Orto z terminem (zapewne) do 1959 roku. Hydrofen 1+1, Foton W-1.
Radosław był
słuchaczem na moim wykładzie o fotografii otworkowej, który
przeprowadzałem kiedyś (razem z Agnieszką Hinc) na Politechnice
Poznańskiej. Potem zostaliśmy wirutalnymi znajomymi.
Wpadł w celu
sportretowania oraz b.ciekawą pogawędkę na temat fotografii (i nie
tylko).
To co lubię w
fotografii analogwej, to fakt, że niekiedy oprócz zwykłych praw
fizyczno-chemicznych mamy niekiedy styczność z działaniem "samej fotografii”. Zawsze ładuję kasety w rękawicach. Wywołując,
zawsze trzymam za krawędzie, ponieważ tak stara emulsja jest
niesamowicie delikatna.
Długo będę zastanawiał się kim był (a
może wciąż jest?) człowiek, który zostawił na emulsji odciski
palców i tym samym, w dość nietypowy sposób sportretował się
razem z Radosławem.