niedziela, 25 grudnia 2016

Best before 1959 - III

Skan odbitki stykowej 9x12 z płyty szklanej Gevalith Orto z terminem do 1959 roku na papierze Fotonbrom. Hydrofen, Foton W-1.

Anię poznałem dobre 10 lat temu, gdy trzymałem się mocniej z poznańską "starą załogą punkową", czyli ekipą, której czas przypadał na koniec lat 80-tych i całe 90te.

To czasy "Opery", zadym na pierwszy dzień wiosny oraz  takich (poznańskich) kapel jak HCP (późniejsza Apatia), Cymeon X, Taki syw że gnuj, czy SKAT.

 Zdjęcie było dobrym pretekstem do odświeżenia znajomości, bo nie widzieliśmy się jakieś 2-3 lata.

środa, 14 grudnia 2016

Dębina...


Skany odbitek stykowych 9x12cm ma papierze Fomabrom. Ilford FP4, HC-110, Foton N-1.

Za każdym razem obiecuję sobie, że jestem tu po raz ostatni. Cóż.

Robiąc zdjęcia, jak zwykle coś nuciłem. Muzyka jest nieodzowną częścią mojego życia, osobowości i twórczości. Jest równie ważna (lub czasem nawet ważniejsza) niż fotografia.

Uciekając do świata fotografii, parafrazowałem sobie pewien kultowy utwór. Nie wiem na ile poprawnie (w szkole uczono mnie już angielskiego oraz niemieckiego), ale to nie ma zbyt dużego znaczenia. W duszy grało to, co miało grać.

"хорошее изменение идет по плану..." - chciałoby się zaśpiewać..


Grażdanskaja Oborona – jeden z pierwszych i najbardziej znanych rosyjskich zespołów punkowych. Nazwa Grażdanskaja Oborona oznacza "Obrona Cywilna". Grupa została założona przez młodego sowieckiego dysydenta Jegora Letowa w Omsku 8 grudnia 1984. W swoich głęboko symbolicznych tekstach Letow często opowiadał się przeciwko militaryzmowi, dyktaturze, sowieckiemu systemowi politycznemu, oraz wojnie w Afganistanie. Z tego powodu muzyka zespołu była cenzurowana i zakazana.

Letow i jego koledzy z zespołu spędzili wiele lat w ukryciu, nagrywając piosenki w mieszkaniach przyjaciół. Sam Letow był w ramach represji przetrzymywany w szpitalu psychiatrycznym. Dostał tam straszny wycisk; szprycowany potężnymi dawkami środków farmakologicznych na jakiś czas oślepł. Kiedy wyszedł na wolność, otaczała go legenda. Wrócił do śpiewania, a jego pieśń „Wsio idiot po płanu” stała się manifestem pokolenia, granym na koncertach rockowych, w filharmoniach i na każdej imprezie, na której trafił się jakiś szanujący się gitarzysta.


niedziela, 4 grudnia 2016

Best before 1959 - II

Skan odbitki z płyty szklanej Gevalith-Orto z terminem (zapewne) do 1959 roku. Hydrofen 1+1, Foton W-1.


Radosław był słuchaczem na moim wykładzie o fotografii otworkowej, który przeprowadzałem kiedyś (razem z Agnieszką Hinc) na Politechnice Poznańskiej. Potem zostaliśmy wirutalnymi znajomymi.

Wpadł w celu sportretowania oraz b.ciekawą pogawędkę na temat fotografii (i nie tylko).

To co lubię w fotografii analogwej, to fakt, że niekiedy oprócz zwykłych praw fizyczno-chemicznych mamy niekiedy styczność z działaniem "samej fotografii”. Zawsze ładuję kasety w rękawicach. Wywołując, zawsze trzymam za krawędzie, ponieważ tak stara emulsja jest niesamowicie delikatna. 

Długo będę zastanawiał się kim był (a może wciąż jest?) człowiek, który zostawił na emulsji odciski palców i tym samym, w dość nietypowy sposób sportretował się razem z Radosławem.

sobota, 26 listopada 2016

Best before 1959 - I

Skan odbitki stykowej 9x12 z płyty szklanej Gevalith-Orto wyprodukowanej w roku 1957. Termin jej ważności minął prawdopodobnie w 1959. Hydrofen 1+1, Foton W-1.

Andrzeja poznałem 3 lata temu podczas festiwalu filmowego „5 minut z życia” w moim rodzinnym mieście, czyli Wągrowcu. To chyba właśnie wtedy dostałem pierwsze dwie paczki płyt szklanych. 

Andrzej wpadł dosłownie na kilka minut, czyli dokładnie tyle, ile potrzebowałem na zrobienie mu portetu. Mam nadzieję, że spotkam go niebawem, przy okazji wystawy.

Tak, mam zamiar pokazać te zdjęcia poza internetem.

czwartek, 24 listopada 2016

Wągrowiec - Wielspin

Skan odbitki 15x20cm na papierze Fotonbrom. HP5, Hydrofen, Orwo A71.

To zdjęcie po prostu musiało być zrobione tutaj.
I w ten sposób.

niedziela, 20 listopada 2016

Rogalinek #2



Skany odbitek stykowych 9x12.

Rogalinek.

Czyli śladami Heinza Eberta we własnych butach.

15km wędrówki z 15 kilogramami na plecach. Dla chcącego nic trudnego. Nawet gdy pada.

(takie już to moje zezowate szczęście)




Było warto, chociażby dla siebie.


poniedziałek, 14 listopada 2016

Best before 1965 - XV



Piotr (u góry) i Radek (na dole). Skan odbitek stykowych 9x12cm na papierze Fomabrom. Negatyw szklany Foton-Omega z terminem ważności do 1966 roku.


Z Piotrem umawiałem się na portret od ponad roku. Może nawet dwóch lat? Jako, że obiecałem, słowa musiałem prędzej czy (o wiele) później dotrzymać. Zawsze lubiłem jego poczucie humoru, jego (nie zawsze dla mnie zrozumiałe) wiersze i bardzo dobre zdjęcia Wrześni (i nie tylko), które robi.

Później dołączył do nas Radek, kolega z Kolektywu Świetlica. Bardzo dobry fotograf otworkowy i oaza spokoju.

Popiliśmy, pograliśmy na Amidze, pośmialiśmy się kawy w szklankach z koszyczkiem oraz muzyki puszczanej z walkmana. Przy okazji, mój dom został nazwany „bardzo potrzebnym muzeum”. Fajna i zwariowana wizyta podczas której powstały te dwa zadjęcia.

To ostatnie dwie płyty szklane Foton-Omega. Co prawda, zdołałem zdobyć dwie paczki szklanych klisz Agfy z 1957 roku, ale te są w stanie „tak dobrym , że aż  złym”. Pracują zbyt dobrze. Trzeba coś wykombinować by pasowały formalnie do reszty, bo ich doskonałość aż kłuje w moje parszywe oczy.

Nie pomaga nawet zamiana dotychczas stosowanego wywoływacza Foton N9 na popularny Hydrofen.

Czas zacząć drugą serię, bo szkoda marnować materiał na próby. Best before 1957.

środa, 9 listopada 2016

Best before 1965 - XIV

Skan odbitki stykowej 9x12 cm z płyty szklanej Foton Omega. Termin ważności do 1966 roku.


Zuzanna. Można napisać o niej naprawdę wiele. Robi sporo dobrego dla poznańskiej (i nie tylko poznańskiej) fotografii. Chyba nigdy nie przestanę jej za to podziwiać.

Odwiedziła mnie w celu stricte portretowym, czyli po masowym , oficjalnym zaproszeniu skierowanym do moich „facebookowych” znajomych. Naglę mam masę chętnych do portetów. Niektórzy proponują nawet pieniądze, ale jedyne formy płatności jakie kiedykolwiek akceptowałem w zamian za swoją fotografię to papierosy, słodycze i salceson. Może ktoś przyniesie świeży hydrochinon i metol?

Magia portali społecznościowych.

piątek, 4 listopada 2016

Rogalinek #1

Skan  odbitki 15x20cm na przeterminowanym papierze Fotonbrom. Ilford HP5, Hydrofen, Orwo A71.

Poza Dębiną też da się fotografować.




 
Polska kapela punk rockowa, powstała oficjalnie w 1993 roku w Wojcieszowie, wcześniej (w 1986) występująca jako Woda Utleniona

środa, 2 listopada 2016

Dębina - po raz N

Skan odbitki stykowej 9x12 cm na radzieckim papierze Foto-bumaga Bromexpress-2 z terminem do 1991 roku. Zabawne. Tracił swoje właściwości i rozkładał się razem ze swoją ojczyzną. Niestety nie potrafię czytać cyrylicy, więc okazało się, że trafiłem na (całkiem przyzwoity!) polietylen.

Postanowiłem znaleźć inne miejsce na zdjęcia. Rezerwat przyrody jakim jest poznańska Dębina zaczął mi być zwyczajnie za mały.



Początki zespołu sięgają 1980 roku, kiedy to w jednym z mieszkań wrocławskiej dzielnicy Krzyki, Młody i Kucharz stwierdzili, że tylko granie w zespole o takiej nazwie może być ich odreagowaniem od otaczającej ich, ówczesnej, gównianej rzeczywistości. Pierwszy skład to: Młody-gitara i wokal, Kucharz-gitara, Kajtek-perkusja, Kufel-bas. Ten ostatni wkrótce opuścił zespół, a funkcję basisty przejął Młody. W tym składzie zespół zaczął się cieszyć coraz większym powodzeniem na wrocławskiej niezależnej scenie. Do historii przejdzie występ Sedesu na lokalnym przeglądzie we wrocławskim parku południowym (pod nazwą „Muzyczny Start”). Sedes wygrał od razu pierwszą nagrodę (sesja nagraniowa w profesjonalnym studio), a odbierający ją członkowie zespołu wraz z grupą znajomych oddali mocz ze sceny wprost na stolik szanownego jury. Finał wydarzenia miał miejsce oczywiście miejsce na komisariacie, gdzie Młody został zmuszony do wyciągnięcia dwustu ćwieków ze swej skóry... własnymi zębami. W 1985 roku następuje rozpad grupy, której drogi rozeszły się w dwie strony.


niedziela, 16 października 2016

Dokumentacja: Ta, co jeszcze nie zginęła







AmiPyrka. 15.10.2016, Kamieniec. Zlot Amigowców w salce OSK "Driver". Skan forsowanego negatywu Ilford Pan 100, Hydrofen 1+3.

Niektórzy przybyli z drugiego końca Polski.

" -Ile będzie warta Amiga za 10 lat?
  -Amiga będzie cokolwiek warta dopóki my żyjemy"
Cytat, który najbardziej zapadł mi w pamięci. Ciekawe jak będzie z fotografią analogową?

poniedziałek, 12 września 2016

Fotografia turystyczna #2 - Szwecja, c.d.

  Ruddarholmskyrkan, Stockholm. Skan odbitki 15x20cm na 30-letnim papierze Fotonbrom. Ilford FP4, Hydrofen, Orwo A71.


  Södra Teatern, Stockholm. Skan odbitki 15x20cm na 30-letnim papierze Fotonbrom. Ilford FP4, Hydrofen, Orwo A71.


  Vaxholm Kastell/ Fästnings museum. Vaxholm. Skan odbitki 15x20cm na 30-letnim papierze Fotonbrom. Ilford FP4, Hydrofen, Orwo A71.


 Vasamuseet, Stockholm.Skan odbitki 15x20cm na 30-letnim papierze Fotonbrom. Ilford HP5, Hydrofen, Orwo A71.

W sumie można wrzucić wszystko razem, bo zdjęcia i tak są na jedno, turystyczne kopyto. Więcej zdjęć nie zrobiłem. Tyle mi wystarczyło.


piątek, 9 września 2016

Fotografia turystyczna #1 - Stockholm, Stadshuset

Skan odbitki 15x20cm na 30-letnim papierze Fotonbrom. Ilford FP4, Hydrofen, Orwo A71.

Szwecja zaczęła mnie fascynować w momencie, gdy znajdowałem się 11 kilometrów nad jej terenem. Woda, kamienie, nieprawdopodobna ilość lasów. Lot samolotem to rzecz, o której marzyłem od dziecka.

Kiedyś zastanawiałem się, czy potrafiłbym tu fotografować gdybym miał  zamieszkać tu na stałe. Nie wiem do teraz, może nie dowiem się tego nigdy. Na pewno starałem się patrzeć na wszystko trochę inaczej. Siostra z matką  dokumentowały naszą kilkudniową wycieczkę telefonami (tudzież "urządzeniami wielofunkcyjnymi z możliwością rozmowy"), a mnie było szkoda  filmu na typowe pocztówkowe duble/buble*. Szkoda też czasu, chemii i papieru na odbitki, które po jakimś czasie i tak bym podarł.

(* - niepotrzebne skreślić)

Jeśli ktoś chce wiedzieć jak wygląda Szwecja i jej zabytki/atrakcje, niech poszuka sobie w internecie.

Wracając do domu i obracając w rękach 60-letnią Zorkę-1, nazwałem w myślach Szwecję krajem czerwonych domów. Liczyłem na szklane domy jak Cezary Baryka, lecz tutejsze są akurat z drewna.

Za parę dni poczuję smród lubońskich „fosforów”, gdy będę jechał o 5 tej rano do pracy. Na szczęście, ich budynki mają inny odcień czerwieni. Będą kojarzyć się inaczej.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

8364r7

Skan fotomontażu analogowego na 40-letnim papierze Fotonbrom. Rollei Superpan 200, Orwo UN54, wywoływacz A71.

"Za dużo chemii, za mało sportu" - jak to rzecze klasyk.


Mamusiu Ratuj to zespół łączący punk rock ze sporą dawką folkloru. Kapela zaistniała w 1989 roku niedaleko Dębicy. Nagrali dwie demówki (wcześniej było jeszcze jedno demo) i zagrali 6 koncertów. Po roku ekipa rozjechała się do wojska, a po wszystkim znowu zeszła (w innym składzie) nigdy już nie odzyskując dawnej chwały.


środa, 29 czerwca 2016

Best before 1965 - XIII




 
Skan odbitki stykowej z płyty szklanej 9x12cm z terminem ważności do 1965 roku na papierze Fotonbrom.

Kasia, czyli jedna z najbardziej życzliwych mi osób.

Któregoś dnia przyjechała odwiedzić hospitalizowanego w Poznaniu brata. Odwiedziła również mnie, więc w ruch poszła kolejna płyta szklana i nie tylko.


Skany odbitek 15x20cm na 40-letnim papierze Fotonbrom. Ilford FP4, Hydrofen, wywoływacz ORWO A71 z dodatkiem 0,25g BZT i 5g NaOH na litr. 

Zauważyłem, że benzotriazol jest bardzo dobrym antyzadymiaczem, gdy pracuje się przeterminowanym, pożółkłym ze starości barycie. Oziębiając tonację, maskuje/usuwa przebarwienia, które są moją zmorą w przypadku tej paczki.

niedziela, 12 czerwca 2016

Na własne podobieństwo

Skan odbitki stykowej z negatywu 9x12cm. Papier Fomabrom, Orwo A71.

W rubryce "tytuł posta" musiałem coś wpisać, choć nie lubię tego robić.

czwartek, 2 czerwca 2016

Człowiek, który nigdy nie stracił nadziei?

Skan odbitki 15x20cm na 40-letnim papierze Fotonbrom. Ilford HP5, Hydrofen, ORWO A71.

Pan Janek z Włościejewek, czyli człowiek z którym zagadałem się pod sklepem podczas pleneru.

W pewnym momencie zaczął mnie prosić, abym zaczął go fotografować. Pozując, starał się wymyślać tytuły dla przyszłych zdjęć: „Bez komentarzy małolat nie publikuj!”

Chciał, aby to zdjęcie zostało podpisane słowami „Człowiek, który nigdy nie stracił nadziei”.

Wciskając spust migawki, miałem spore wątpliwości czy jest tak naprawdę. Dlatego też (pomijając kwestię irytacji wynikającej z jakiejkolwiek ingerencji w moje zdjęcia), odmówiłem kolejnego ujęcia, którego tytuł miał brzmieć „Człowiek szczęśliwy”.

Nie był dobrym aktorem. Było widać jak na dłoni, że tak nie jest.

Trzeba wiedzieć kiedy przestać fotografować. Nawet jeżeli jest się po butelce taniego wina.

Żałowałem, że nie potrafiłem go nie tyle uszczęśliwić, co uczynić szczęśliwym. Przynajmniej na zdjęciu. Mam 29 lat, a wciąż chciałbym zmienić świat – nawet odrobinę.

sobota, 28 maja 2016

29 DIN: Autoportret urodzinowy



Ilford HP5, Hydrofen, Orwo A71. Skan odbitki 15x20 na ok. 40-letnim papierze Fotonbrom.

Eksperymentalna obróbka pliku cyfrowego na komputerze Amiga 600. Da się, czyli moje hipsterstwo sięgnęło zenitu. Kochaj tą maszynę, a odwdzięczy się po stokroć, pongiewaj się na nią, a zemści się tak, że popamiętasz ją długo.

Zdjęcia robię do oglądania na papierze, nie potrafię nawet dobrze skanować. I tak nigdy nie wykorzystuję nawet 1% możliwości nowoczesnych programów graficznych. Photogenics5 wystarczy. Od kombinowania jest powiększalnik.

Jakie to ma znaczenie dla procesu twórzcego? Oczywiście, żadne.

(Pomijając satysfakcję z obcowania z danym narzędziem oraz frajdę ze ścigania dawnych marzeń). Fuck you, Micro$oft. Intel outside.

Autoportret urodzinowy. 29 DIN na 21 maja, Wągrowiec.



 
Zwłoki - wrocławski zespół punkrockowy istniejący w latach 1980-1983, uznawany za jednego z najważniejszych przedstawicieli lokalnej sceny niezależnej lat 80. XX wieku. Zespół w czasie swojej działalności dał zaledwie kilkanaście koncertów, lecz mimo wszystko zyskał miano lokalnej legendy i prekursora muzyki punkowej na Dolnym Śląsku. Zespół reaktywował się w 2012 r., z okazji 30-lecia zakończenia działalności i przy okazji realizacji filmu dokumentalnego "Za to że żyjemy, czyli punk z Wrocka" w reż. Tomasza Nuzbana

sobota, 14 maja 2016

Best before 1965 - XII

Skan odbitki stykowej 9x12cm z płyty szklanej Foton Omega z terminem do 1966 roku. Papier Fomabrom o gradacji twardej, ORWO A71.

Myślałem, że wraz z końcem zapasu płyt szklanych G03 zakończę serię. Na szczęście dostałem kolejną paczkę płyt z tej samej epoki od Bogusia Biegowskiego. Większość okazała się potłuczona, ale kilka z pewnością nada się do użytku. Dziękuję, działam dalej.

Weronika, moja młodsza, 7-letnia siostra. Lubi smoki, konie i pieski. Poza tym, świetnie jeździ na nartach, potrafi grać na fortepianie i obsługuje wszelkiej maści smartfony czy tablety znacznie lepiej ode mnie. 

 Za każdym razem, gdy kończy odwiedziny, prosi mnie abym wreszcie zaczął o siebie dbać: żebym przestał tyle palić, jadł więcej pomidorów i  więcej sypiał . Z kolei w ramach dobrego wypoczynku, życzy mi codziennych snów o kotach.

niedziela, 8 maja 2016

Włościejewki - cz. 2. Lokalne atrakcje.


Na kontrastowe motywy najlepsze są sprawdzone sposoby. HP5, Hydrofen, ORWO A71, papier Fotonbrom z lat 70-tych. Skan odbitek 15x20cm.

Włościejewki po raz kolejny. Tym razem inaczej i o czym innym.

A może jednak nie Włościejewki? Te dwa zdjęcia mogłem zrobić w wielu polskich wsiach. Przedstawiałyby z grubsza to samo. Niestety.

niedziela, 1 maja 2016

Włościejewki - cz. 1


Orwochrom UT18 z terminem ważności do 1982 roku. Skan diapozytywu wywołanego w procesie Orwocolor 9165.

Włościejewki k. Książa Wielkopolskiego.

Popegeerowska wieś, w której odbył się wczoraj plener fotograficzny. Nie jest to jednak typowa, pozostawiona samej sobie wioska, o której wraz z upadkiem PGRu świat zapomniał. Na pewno, życie nie tętni tu tak jak dawniej i jest inaczej.

Dziękuję za dobrą zabawę, choć po odłączeniu się od „wycieczki”, skończyłem swoją zabawę pod miejscowym, otwieranym raz na kilka godzin sklepem. Zostałem tam jako jedyny człowiek z aparatem, bo reszta dawno pojechała na ognisko. Skład spożywczo-przemysłowy to chyba drugi  (pod względem ważności, bo najistotniejszy jest kościół) ośrodek, gdzie toczy się życie. Miejsce idealne do obserwacji. Do zgarnięcia po ryju także, ale na szczęście się obyło.

Miałem okazję porozmawiać tam z mieszkańcami, ponieważ pogoda wybitnie nie sprzyjała fotografii. Przynajmniej czarnobiałej. Kompletna klara.

Były więc rozmowy. O tym, że podobno za komuny i świetności gospodarstwa było lepiej, oraz na temat tego, że inwestor A.Bryl zrobił tu więcej dobrego. Ciężko ocenić z której rzeczywistości mieszkańcy są tak naprawdę zadowoleni, bo jedna i druga uważana jest za świętość. Socjalizm i kapitalizm ex aequo.

Najważniejsze, że coś dają. Można było to wyczuć.

A UT18 to jednak najbardziej niezawodny, klasyczny materiał barwny jaki znam.

niedziela, 27 marca 2016

Załoga 62-100, czyli spotkanie w Wielki Piątek

Skan odbitki 13x18cm z negatywu 9x12. Ilford Xpress, Orwo A71.


Załoga 62-100 to stowarzyszenie, które niewątpliwie jest jednym z najbardziej pozytywnych akcentów Wągrowca, czyli miasteczka w którym zazwyczaj nie dzieje się zbyt wiele.

Parę lat temu, ta grupa młodych pasjonatów szeroko rozumianego rocka (choć w nieco mniej licznym gronie i zmienionym składzie) przełamała mur małomiejskiej monotonii i biorąc sprawy w swoje ręce, zajęła się organizowaniem tutaj naprawdę świetnych koncertów. Warto wspomnieć, że towarzyszy temu pewien fenomen: nigdy nie jest ważne kto występuje w Wągrowcu, bo zabawa zawsze jest tak przednia, że pamięta się ją długo.

 Ważne jest także to, że organizowane przez nich imprezy nie mają służyć jedynie biernej rozrywce. Na każdym „Alterfeście” odbywają się bowiem różne licytacje i zbiórki, z których zysk przeznaczany jest na cele charytatywne. Uczenie innych pomagania oraz dawania czegoś od siebie to bardzo cenna inicjatywa.

To także grupa naprawdę fajnych ludzi, do których chce się tu wracać.

Załogo, dziękuję Ci za to, że jesteś. Naprawdę cieszę się, że mogłem Was sfotografować pomimo tego, że na zdjęciu brakuje kilku osób.

sobota, 19 marca 2016

Dębina-północ. Po raz kolejny.

Skan odbitki 10x15 na papierze Fotonbrom. Uszkodzony aparat Precisa II, HP5, Hydrofen.



A prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera.

poniedziałek, 14 marca 2016

А моя душа захотела на покой


Fotopan CD, Orwo-12.

Precisa II, HP5, Hydrofen

Skany odbitek 15x20cm na papierze Fotonbrom z lat 70-tych.

„Я проснулся среди ночи и понял, что

Всё идет по плану ...
Всё идет по плану ...”

środa, 10 lutego 2016

Best before 1965 - XI

Skan odbitki stykowej 9x12cm z płyty szklanej Foton GO 3,0 z terminem do 1965 roku.


Obiecałem, że nie będę podawał imienia, czy rozpisywał się na temat wizyty.


Mogę jedynie zadedykować coś odnośnie pogawędki o pewnym słoiku.

"Zespół pochodzący z Gliwic. Początek Brzytwy Ojca można datować na 1985r, choc wtedy jeszcze grali, jak sami mówią "dla wygłupu" pod nazwą Śmieszna Jostra, dając jeden koncert. Ale juz w 1986 zaczyna sie poważne granie, z Żylastego Koguta na perkusje przychodzi Kissman i ustala się stały, jak się okaże, prawie do końca skład: Pastor-voc, Darek Borówka -git, voc, Darek Jochimczyk -bas, Kissman-dr. Szybko zdobywaja lokalna sławę i przenoszą się z prywatnej piwnicy do słynnej piwnicy klubu "Gwarek" gdzie gra Absurd i R.A.P. a wcześniej Śmierć Kliniczna. Wystąpili dwukrotnie w Jarocinie w 1987 i 1988 (nie dostali sie na festiwal, ale zaprosił ich Tomek Budzyński na organizowany w ramach festiwalu "dzień punkowy"). Niestety czas nie sprzyja Brzytwie, z zespołu odchodzi Kissman (zakłada Rottweiler) zastępuje go Mirek i z nim graja w `89 ostatni koncert z Zabrzu."

czwartek, 4 lutego 2016

O sobie samym


Skany odbitek stykowych 9x12cm.

Szykując się do zblizającej się wystawy szukałem swojej luksografii z salcesonem.  Kulinarny ueberturpizm na pewno będzie "ładnie" się prezentować obok tych wszystkich cyjanotypii, kolodionów, gum dwuchromianowych czy kalitypii.

Przy przeglądaniu zawartości pudełkek ze zdjęciami, natrafiłem na dwie obitki, które przeleżały ponad rok w kopercie opisanej słowami "do haźla". O ile mnie pamięć nie myli, pochodzą z serii prób formalnych, które przeprowadzałem kalibrując błony arkuszowe.

Przypomniał mi się zarówno mój pierwszy aparat wielkoformatowy, jak i kolega W.J.

Swoją drogą, z braku pomysłu wpisałem taki, a nie inny tytuł, choć mimo wszystko uważam go za mało trafny. Każde bowiem zdjęcie jest (czasami mało czytelną) jakąś opowieścią/informacją o autorze.

Pozdrawiam.

wtorek, 19 stycznia 2016

Best before 1965 - X


Skan kopii stykowych 9x12 z płyt szklanych Foton GO 3.0 z terminem przydatności do 1965 roku.

Sołtysa, czyli znajomego z okolicy poznałem kiedyś w autobusie nocnym. Wracaliśmy z koncertu Zwłok, czyli legendarnej formacji, która reakywowała się po 30 latach nieobecności.

Pewnego dnia, wpadł bez zapowiedzi na piwo, czyli zwyczajnie zadzwonił domofonem. Nikt mnie w ten sposób nie odwiedził...od połowy lat 90-tych.

Musiałem więc odwdzięczyć się zdjęciami.