Wieczorem "cinka amba", z rana próba zmiany świata w skali mikro, po części inspirowana Christo i Jeanne-Claude.
poniedziałek, 19 listopada 2012
środa, 14 listopada 2012
Otworkowo #1
Trochę brakuje mi fotografii otworkowej.
Będzie mi również brakować tych styków.
Za parę dni znajdą się w Sopocie.
Zdjęcie w komputerze jest jak "radio" w internecie.
Półprodukt.
środa, 7 listopada 2012
Orwografia #5
Czyli poniekąd rzecz o przenikaniu epok, nakładaniu się na siebie dwóch różnych rzeczywistości, wzajemnym koegzystowaniu starego i nowego.
Na studiach historycznych mi nie wyszło, zainteresowanie historią jednak pozostało. Z perspektywy historyka 20-kilka lat to mało.
Celowo tego nie retuszowałem.
Wyretuszuję sobie pędzelkiem. Takim prawdziwym.
Swoją drogą, strasznie namieszane w tym zdjęciu.
Swoją drogą, strasznie namieszane w tym zdjęciu.
niedziela, 21 października 2012
Upadek symbolu upadku
Niektórzy wierzą w energię płynącą z drzew.
Energię dzielą na złą i dobrą.
Fotografia mocno subiektywna. Symboliczny upadek...symbolu upadku, czyli "drzewa samobójców". Cieszę się, że niebawem zniknie. Chciałoby się wierzyć, że wraz z nim znikną również rekordy ponurych statystyk w których procentowo przoduje moje rodzinne miasto.
Już kiedyś o tym wszystkim pisałem:
Kiedyś też to powiększę.
wtorek, 2 października 2012
Dobry wieczór Prago, dobry wieczór Moskwo
Pogoda u sąsiadów musi być dobra skoro udaje się odebrać nocną audycję. Wieczorami nie ma takiego ruchu w eterze.
Północny hymn puszczany przez polską "Jedynkę" na długich falach po prostu powala. Tranzystory i plastik nigdy nie dorównają lampom i poczciwym kondensatorom mikowym.
Północny hymn puszczany przez polską "Jedynkę" na długich falach po prostu powala. Tranzystory i plastik nigdy nie dorównają lampom i poczciwym kondensatorom mikowym.
W nawiązaniu do tego co napisał ostatnio kolega Rafał.
Po prostu pamiątkowo, choć film techniczny o bardzo wysokim kontraście średnio nadaje się do takich zastosowań. Na bezrybiu Orwo MA-8 też ryba.
Choć nie o jakość tu chodzi. To ma być pamiątka. Po prostu.
Choć nie o jakość tu chodzi. To ma być pamiątka. Po prostu.
Pozdrawiam :)
poniedziałek, 10 września 2012
Jabłonka 2
"Poznacie ich po ich owocach" (Mt 7, 15-20)
Na 3 gramach metolu można zrobić całkiem fajny wywoływacz do papieru.
Wiem już, że czas sprzedać skaner.
Krok następny: przeproszenie się z papierami stałokontrastowymi.
Kontrast można przecież regulować chemicznie.
Nigdy nie przyszłoby mi do głowy że "dobry" zmiennokontrastowy baryt może być gorszy od plastikowej, stałogradacyjnej Fomy.
Nigdy nie przyszłoby mi do głowy że "dobry" zmiennokontrastowy baryt może być gorszy od plastikowej, stałogradacyjnej Fomy.
Swoją drogą, chyba nadaję z niektórymi na podobnych (jak nie tych samych) falach.
środa, 5 września 2012
Niepocztówka
Socreal pewnych miejsc, który wręcz bije w mordę swoją brzydotą niestety wciąż żyje.
Przywołuje te mniej fajne wspomnienia.
I funduje podobne następnym pokoleniom.
Niepocztówka z przeszłości, mniej przyjemnych/estetycznych zakamarków pamięci i wspomnień niechcianych.
Moja Wielkopolsko 2012, nadchodzę.
Przywołuje te mniej fajne wspomnienia.
I funduje podobne następnym pokoleniom.
Niepocztówka z przeszłości, mniej przyjemnych/estetycznych zakamarków pamięci i wspomnień niechcianych.
Moja Wielkopolsko 2012, nadchodzę.
niedziela, 5 sierpnia 2012
środa, 1 sierpnia 2012
Z Osieka
Jeszcze parę miesięcy temu śmiałem się, że zanim ktoś będzie chciał powiesić jakiekolwiek moje zdjęcie, zdążę już posiwieć i zachorować na Alzheimera.
Że najprawdopodobniej zawiśnie w jakiejś taniej piwiarni tuż nad pisuarem obok reklamy prezerwatyw.
Udało mi się wywiesić jednak prędzej, w fajniejszym miejscu.
Choć zdjęcie pochodzi sprzed 2 lat, dotychczas uważałem je za nieudane.
A jednak się spodobało. Myślałem że muszę poczekać dobre 10 lat zanim ktoś weźmie mnie na poważnie. To sukces i punkt zwrotny, choć nie on jest najważniejszy.
Jest motywacja do dalszej pracy.
sobota, 14 lipca 2012
Plener
Tego było mi trzeba.
Długo będę wspominał to chodzenie we trzech, inspirację, przemiłą atmosferę i dobre piwo.
Oderwałem się od rzeczywistości na tyle, że po powrocie do Poznania czułem się obco we własnym mieszkaniu.
Długo będę wspominał to chodzenie we trzech, inspirację, przemiłą atmosferę i dobre piwo.
Oderwałem się od rzeczywistości na tyle, że po powrocie do Poznania czułem się obco we własnym mieszkaniu.
Dziękuję.
Czas
Nie dość, że zakupiony ostatnio
baryt nadaje się tylko do Orwografii, zegar ciemniowy zepsuł się w środku nocy, to jeszcze
ujęcie robione partyzancko spod koszuli nie wyszło technicznie tak
jak chciałem.
Klawo jak cholera.
Klawo jak cholera.
Poległa forma, ale treść wciąż
mnie zadowala.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















