sobota, 14 lipca 2012

Czas



Odbitka z piątku 13tego, święta mojego czarnego kota.

Nie dość, że zakupiony ostatnio baryt nadaje się tylko do Orwografii,  zegar ciemniowy zepsuł się w środku nocy, to jeszcze ujęcie robione partyzancko spod koszuli nie wyszło technicznie tak jak chciałem.

Klawo jak cholera.

Poległa forma, ale treść wciąż mnie zadowala.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz