wtorek, 12 lutego 2013

Eksperyment "Śmietnik"

 Skanografia paska testowego, bez korekcji barwnej.

Swoją lodówkę nazywam żartobliwie "śmietnikiem" pełnym różnych wynlazków. Żywność oczywiście też się w niej znajduje - w końcu żarcie z  biedronki to też często jakiś wynalazek  :)

(Do tej pory zastanawiam się, co oni ładują do tych pączków, że stoją tydzień i są zawsze zjadliwe)

Nie wiem czy kiedykolwiek to wszystko przerobię.

Orwocolor NC-3. Termin ważności minął 37-39 lat temu, cośtam działa gdy zmieni  się odrobinę skład wywoływacza czy sam proces. Grunt, że da się na tym fotografować. "Orwo żyje, Orwo czuwa, Orwo życie nam zatruwa" jak stwierdził kiedyś B.B.

Kolory podobno wyszły jak "ilustracja z Murziłki po tygodniu leżenia w kałuży", choć tematyka oczywiście nieco inna. O to mi właśnie chodzi, z takim zapasem (50m) można kontynuować realizację pewnej koncepcji.

7 komentarzy:

  1. jakbyś kiedyś zechciał pozbyć się choćby jednego filmu, to ja odkupię - nawet gdyby miał przeleżeć w mojej lodówce następnych kilkanaście lat:)

    i nie trzeba kupować w biedrze, żeby zacząć się zastanawiać nad jakością naszego jedzenia. moje mleko w kartonie wytrzymuje otwarte ponad tydzień;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie będę się wybywał tych QRSów (w czarnym pudełku) - są w miarę świeże (1994) i zamiast samodzielnego taplania się w tym trującym ścierwie (TSS), można je już wywołać w punkcie usługowym :)

      Co do jakości, nie ma się chyba co zastanawiać. Chemia jest wszędzie ;P

      Usuń
  2. Stary, że Ty masz siłę jeszcze na to orwo.

    Mam coś dla Ciebie, smaczne to to jest i ma trochę latek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jeszcze" to dobre słowo, bo zdrowia już na to świństwo nie mam na pewno - strasznie uczula ;)

      A smakołyk chętnie wypróbuję :)

      Usuń
  3. (Swoją drogą, pamiętaj że jestem Ci krewny tego Budweisera :P)

    OdpowiedzUsuń
  4. orrrrwo jego mać!
    ja się wychowałem na tych materiałach, NP22 to najfajniejszy negatyw w historii fotografii. być może i są lepsze, ale na pewno nie fajniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, choć NP22 miałem tylko jedną rolkę. Bardzo cenię sobie za to NP20 - nie zawiodłem się na nim ani razu i dlatego to mój ulubiony negatyw - zaraz obok APXa i TriXa. Z kolorem idzie mi może ciut gorzej (tutaj musiałem odrobinę wydłużyć czas wywoływania, kompletnie wyeliminować siarczyn z wywoływacza i wzmocnić odbielacz), ale jestem na dobrej drodze.

      Na szczęście mam jeszcze kilkanaście rolek slajdów - te są już o wiele pewniejsze, ale bez Cibrachrome odbitek raczej z nich nie zrobię.

      Usuń