czwartek, 2 czerwca 2016

Człowiek, który nigdy nie stracił nadziei?

Skan odbitki 15x20cm na 40-letnim papierze Fotonbrom. Ilford HP5, Hydrofen, ORWO A71.

Pan Janek z Włościejewek, czyli człowiek z którym zagadałem się pod sklepem podczas pleneru.

W pewnym momencie zaczął mnie prosić, abym zaczął go fotografować. Pozując, starał się wymyślać tytuły dla przyszłych zdjęć: „Bez komentarzy małolat nie publikuj!”

Chciał, aby to zdjęcie zostało podpisane słowami „Człowiek, który nigdy nie stracił nadziei”.

Wciskając spust migawki, miałem spore wątpliwości czy jest tak naprawdę. Dlatego też (pomijając kwestię irytacji wynikającej z jakiejkolwiek ingerencji w moje zdjęcia), odmówiłem kolejnego ujęcia, którego tytuł miał brzmieć „Człowiek szczęśliwy”.

Nie był dobrym aktorem. Było widać jak na dłoni, że tak nie jest.

Trzeba wiedzieć kiedy przestać fotografować. Nawet jeżeli jest się po butelce taniego wina.

Żałowałem, że nie potrafiłem go nie tyle uszczęśliwić, co uczynić szczęśliwym. Przynajmniej na zdjęciu. Mam 29 lat, a wciąż chciałbym zmienić świat – nawet odrobinę.

2 komentarze:

  1. tak przeglądnęłam sobie zdjęcia tutaj i mają tak niewyobrażalny klimat, że aż mi brak słów
    blog fotograficzny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miłe i budujące - cieszę się, że do kogoś to przemawia ;)

      Usuń