Skan odbitki 15x20cm na 30-letnim papierze Fotonbrom. Ilford FP4, Hydrofen, Orwo A71.
Szwecja zaczęła
mnie fascynować w momencie, gdy znajdowałem się 11 kilometrów nad
jej terenem. Woda, kamienie, nieprawdopodobna ilość lasów. Lot samolotem to rzecz, o której marzyłem od dziecka.
Kiedyś
zastanawiałem się, czy potrafiłbym tu fotografować gdybym miał zamieszkać tu na stałe. Nie wiem do teraz, może nie dowiem się tego
nigdy. Na pewno starałem się patrzeć na wszystko trochę
inaczej. Siostra z matką dokumentowały naszą kilkudniową wycieczkę telefonami (tudzież "urządzeniami wielofunkcyjnymi z możliwością rozmowy"), a mnie było szkoda filmu na typowe pocztówkowe
duble/buble*. Szkoda też czasu, chemii i papieru na odbitki, które po jakimś czasie i tak bym podarł.
(* - niepotrzebne
skreślić)
Jeśli ktoś chce
wiedzieć jak wygląda Szwecja i jej zabytki/atrakcje, niech poszuka sobie w internecie.
Wracając do domu i
obracając w rękach 60-letnią Zorkę-1, nazwałem w myślach
Szwecję krajem czerwonych domów. Liczyłem na szklane domy jak
Cezary Baryka, lecz tutejsze są akurat z drewna.
Za parę dni poczuję
smród lubońskich „fosforów”, gdy będę jechał o 5 tej rano
do pracy. Na szczęście, ich budynki mają inny odcień czerwieni.
Będą kojarzyć się inaczej.

Bardzo ładne, stylowe zdjęcie, duża rozpiętość EV, a i tak wszystko w cieniach widać. Udana fotografia.
OdpowiedzUsuńA tak na marginesie to myślę, ze fotografować można wszędzie, nawet w Szwecji; zależy co komu w duszy gra. Pozdrawiam z SC.
Dziękuję.
OdpowiedzUsuńWłaśnie o to granie w duszy mi chodziło, choć samo światło jest tam znacznie bardziej przychylne fotografii. Nawet przy pełnej klarze potrafi wręcz zachęcać do robienia zdjęć.
Po prostu nie wiem, czy odnalazłbym się tam tematycznie, choć może po jakimś czasie wynalazłbym coś innego. Lepszego? Gorszego? Nie ma chyba sensu się nad tym zastanawiać. Życie musiałoby to zweryfikować, choć znając siebie i tak pewnie zdechnę tutaj, po czym wyląduję na Skockiej :)
Papier od Bogusia (Fotonbrom specjalny) okazał się bardzo dobry. Technicznie też (od dłuższego czasu) trzymam się tego, co mam najbardziej opanowane - Hydrofen, filmy Ilforda (przy mojej skromnej ilości zdjęć - można się szarpnąć), szara karta.
Pozdrawiam!