Fotografia otworkowa z telefonu. Skan negatywu Ilford Pan 100. Hydrofen 1+3.
Tym razem zabawiłem się w bloggera kulinarnego i sfotografowałem telefonem swój (jakże wyszukany) obiad - wodzionkę.
By było fachowo i profesjonalnie, dzielę się przepisem.
A jak komuś nie chce się czytać, to może sobie posłuchać.

Żesz w morde. Kocham tą potrawę ino nie wiedziałem, że nie dość, że ma swoją nazwę to jeszcze jest regionalna!
OdpowiedzUsuńTo niemiecko-śląski wynalazek ;) Podobno, początkowo była to typowa "biedazupa", która potem stała się regionalnym specjałem.
OdpowiedzUsuńAle...ja tam ją lubię - szczególnie jak dobrze doprawi się czosnkiem, dorzuci pokrojony w kostkę boczek, albo zaleje wodą po kiełbasie (oczywiście "śląskiej") ;)