Afisz - MDK Wągrowiec.
Choć nie lubię autoreklamy, serdecznie zapraszam Wszystkich na wystawę, której wernisaż odbędzie się 3 lutego 2018 w Miejskim Domu Kultury w Wągrowcu. Co nieco o wystawie zostało napisane na oficjalnej stronie MDK.
Choć nie lubię autoreklamy, serdecznie zapraszam Wszystkich na wystawę, której wernisaż odbędzie się 3 lutego 2018 w Miejskim Domu Kultury w Wągrowcu. Co nieco o wystawie zostało napisane na oficjalnej stronie MDK.
Mógłbym napisać coś więcej od siebie, ale stawiam sobie zawsze wysokie wymagania i nie wiem na ile byłbym w tym obiektywny (czyli znając siebie - mocno bym sobie przyłożył). Parę słów odnośnie samej idei napisał Boguś Biegowski, któremu (raz jeszcze) bardzo dziękuję za pomoc - zarówno tą w postaci tekstu i tą w postaci pomocy w wycięciu ram na passe-partout. Za same kartony dziękuję Witkowi Jagiełłowiczowi - człowiekowi, który ma nieziemską cierpliwość w stosunku do mojego roztrzepania i potrafi dać nieźle do myślenia, co zawsze korzystnie wpływa na twórczość. Za wystawę, która jest dla mnie możliwością rozwinięcia skrzydeł dziękuję p. Lechowi Szymanowskiemu.
Wolę podziękować zawczasu i oficjalnie, na wypadek, gdyby znów mnie zatkało przed grupką ludzi na wernisażu :)
"Przeciw nicości*
Wielu z nas wydaje się, że żyje w niewłaściwym czasie. Najczęściej sądzimy, że urodziliśmy się za
późno, rzadziej, że za wcześnie. Często myślimy, że kiedyś wszystko było lepsze; fotografia też? Niektórych dręczy to okrutnie mocno, ale tylko nieliczni czynią z tego motyw przewodni swojej twórczości, nadają temu formę i uniwersalne znaczenie, przekraczając to, co indywidualne.
Jędrzej Paszak od kilku lat w swej twórczości fotograficznej zmaga się z
wyobrażeniem własnej przeszłości i równoczesnym brakiem zakorzenienia w
tym, co współczesne. Działania te są zaskakująco róże formalnie. Z
jednej strony na wystawie mamy portrety bliskich autorowi osób –
przyjaciół, znajomych, rodziny – wykonane starą wielkoformatową kamerą
na przeterminowanych ponad pół wieku szklanych negatywach („Best before
1957-1965”), z drugiej zaś mamy fotografie wykonane przerobioną na
aparat otworkowy, pinholowy, słuchawką starego biurowego telefonu
(„Focie z fona 2017”...).
Użycie tych ekstremalnych środków wyrazu ma tu fundamentalne znaczenie, definiuje bowiem obszar niezgody autora na zunifikowanie współczesnej praktyki fotograficznej. W „szklanych portretach” autor nawiązuje do dawnej rzemieślniczej praktyki (na szczęście nie odwołuje się wprost do „dawnej estetyki i atelierowego klimatu”, jak robi to zdecydowana większość kolodionistów), w specyficzny sposób wykorzystuje niedoskonałość fotograficznej substancji, która przenosi portretowanych w nieokreśloną przeszłość. Czas materii to czas uniwersalny. Rozpad i fizyczna degradacja nośnika obrazu wytwarza egzystencjalne napięcie między światłoczułą substancją a wizerunkiem. Dezintegracja obrazu, zacieranie konturów tworzą przejmującą metaforę kruchości naszej egzystencji i wszelkich prób jej utrwalenia. Wszystko przemija, również fotografia!
Druga część wystawy – „Focie z fona 2017” – pozornie ma inny, lżejszy ciężar gatunkowy, gdyż pojawia się zabawa, wygłupy z lateksowym fantomem, lustrem i butelkami alkoholu. Także ironia, fotografie o fotografowaniu, prześmiewczy gest wobec popularnej konwencji uwieczniania się i przeciwdziałania nicości, choć na krótką chwilę. Autor umieszcza się w obrazie i podwaja stawkę. Uporczywie wpatruje się w lustro i stawia pytania o sens egzystencji, teraz już w swoim imieniu.
Z nieprzystawalnością i niedostosowaniem do swego czasu zmagało się wielu twórców. Może czas nie jest ważny, może czas nie istnieje?
B. Biegowski, 15 stycznia 2018, Poznań
* Przeciw Nicości. Fotografie Stanisława Ignacego Witkiewicza
Stefan Okołowicz, Ewa Franczak, Wydawnictwo Literackie"
Użycie tych ekstremalnych środków wyrazu ma tu fundamentalne znaczenie, definiuje bowiem obszar niezgody autora na zunifikowanie współczesnej praktyki fotograficznej. W „szklanych portretach” autor nawiązuje do dawnej rzemieślniczej praktyki (na szczęście nie odwołuje się wprost do „dawnej estetyki i atelierowego klimatu”, jak robi to zdecydowana większość kolodionistów), w specyficzny sposób wykorzystuje niedoskonałość fotograficznej substancji, która przenosi portretowanych w nieokreśloną przeszłość. Czas materii to czas uniwersalny. Rozpad i fizyczna degradacja nośnika obrazu wytwarza egzystencjalne napięcie między światłoczułą substancją a wizerunkiem. Dezintegracja obrazu, zacieranie konturów tworzą przejmującą metaforę kruchości naszej egzystencji i wszelkich prób jej utrwalenia. Wszystko przemija, również fotografia!
Druga część wystawy – „Focie z fona 2017” – pozornie ma inny, lżejszy ciężar gatunkowy, gdyż pojawia się zabawa, wygłupy z lateksowym fantomem, lustrem i butelkami alkoholu. Także ironia, fotografie o fotografowaniu, prześmiewczy gest wobec popularnej konwencji uwieczniania się i przeciwdziałania nicości, choć na krótką chwilę. Autor umieszcza się w obrazie i podwaja stawkę. Uporczywie wpatruje się w lustro i stawia pytania o sens egzystencji, teraz już w swoim imieniu.
Z nieprzystawalnością i niedostosowaniem do swego czasu zmagało się wielu twórców. Może czas nie jest ważny, może czas nie istnieje?
B. Biegowski, 15 stycznia 2018, Poznań
* Przeciw Nicości. Fotografie Stanisława Ignacego Witkiewicza
Stefan Okołowicz, Ewa Franczak, Wydawnictwo Literackie"
Dokumentacja Fuji S1600.
Wystawa w pewnym sensie "podwójna", więc i tu będzie podwójnie.
Wystawa w pewnym sensie "podwójna", więc i tu będzie podwójnie.
Zespół PARAFRAZA
powstał w 1984 roku w Ustce. Od tamtej pory przewinęło się przez
zespół ponad 30 osób. Jakiś czas temu zespół (...)
zarejestrował materiał na debiutancką płytę pod tytułem -
ANDRUS. Zagrał też w Żarach na Przystanku Woodstock w 2003 roku.
Dzisiaj zespół gra w składzie Grabarz,Rymario,Siwy,Strup,Villy
(...). Dodać by tu wypadało jeszcze, że zespół dwukrotnie
supportował U.K.SUBS, raz w Krakowie w roku 2001 w składzie:
Grabarz,Rymario,Żonu,Czerez,Villy i drugi raz w Gdyni w 2005 w
składzie: Grabarz,Żuk,Fido,Kargul,Labrador.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz