niedziela, 18 lutego 2018

Dębina jakiej nigdy nie fotografowałem.

Skan odbitki 15x20 na papierze Fomabrom. Ilford Delta 100, FX-39, Yashica-124G.

Nigdy nie fotografowałem Dębiny pod kątem historii. Kiedyś obiecałem sobie, że zacznę fotografować liczne, leśne bunkry, czy rekonstrukcje historyczne, które czasami mają tu miejsce.

Zabrałem się za to dopiero po paru latach.

Jest też to miejsce. Jedynymi, żywymi świadkami tych wydarzeń są bodajże drzewa.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz