Dokumentacja - skan.
W dniach
17-19.08.2018 w Chełmie (woj. lubelskie) odbyła się XXIII edycja
AmiParty, czyli zlotu sympatyków, użytkowników i fanatyków
nieprodukowanych już komputerów Amiga.
Mimo iż producent
(Commodore) ogłosił bankructwo w 1994 roku, „Przyjaciółka”
nadal gromadzi wokół siebie swoich zwolenników. W ich grtonie znajdują się także
twórcy z tzw. demosceny, którzy wciąż robią grafiki, muzykę,
czy multimedialne prezentacje (tzw. dema) m.in na tę platformę. Zobaczenie nowych, cyfrowych dzieł, które wciąż powstają na tym konkretnym typie maszyny było dosłownie wzruszające. Musiałem opuścić salę w połowie pokazu. By jednak to zrozumieć - trzeba naprawdę kochać Amigę.
Sam od 20 lat marzę o tym, by zacząć udzielać się na demoscenie. Swojego czasu próbowałem nawet tworzyć na 25-letniej Amidze 1200 trójwymiarowe grafiki, co z dzisiejszego punktu widzenia jest (najprościej rzecz ujmując) sportem ekstremalnym, gdy weźmiemy pod uwagę b.ograniczoną moc obliczeniową ponad 20-letnich komputerów. Kto dziś robi obiekty 3D na 40-megahercowym procesorze przy 64 megabajtach pamięci RAM i czeka kilkanaście godzin na wygenerowanie obrazu?
Póki co, demoscenę obserwuję. Piękna inicjatywa i piękni ludzie.
Naprawdę, nie
żałuję przejechania niecałych 500km (w jedną stronę) by wziąć w tym wydarzeniu
udział. Zawsze chciałem poznać m.in. występujących w poniższym
filmie ludzi. Swoją drogą, gorąco polecam ten dokument, bo jest b.dobry.
Zdjęć jest oczywiście więcej. Kolorowych, innych, sprzętowych. Te robili jednak inni. Mnie tym razem zainteresowało przede wszystkim zaplecze, które było bardzo specyficzne i dość ciekawe.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz