środa, 30 kwietnia 2014

Wiry

Skan stykówki 9x12. Retusz analogowy.

Na papierze jak zwykle wygląda to lepiej. 
Nie wiem jak skanować by wszystko miało ręce i nogi, choć zdjęcie i tak określam jako "Trochę Foma mać, trochę Orwo, trochę nieszczelna kaseta(?)". Chyba nie powinienem się tym jednak przejmować. Wszystko co tu umieszczam to jedynie materiał poglądowy.

Materiał na zasadzie: "cześć, to u mnie słychać".




Skan negatywu. Dokumentacja Zorki  1.

2 komentarze:

  1. Też to przerabiałem. Nieszczelne kasety, ciężko kupić wkładki do błon ciętych, jak już udało mi się kupić całe 2 sztuki to się okazało że kasety puszczają. Sprzedałem mojego cudaka i kupiłem materiały fotograficzne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wkładki do błon ciętych dostałem akurat od ręki (nówki ze sklepu), a na kasety postaram się znaleźć jakiś patent. Dziś mam trochę czasu, to przyjrzę im się dokładniej. Jeśli młotek blacharski i towot nie zda egzaminu, to oznaczę jakimiś rowkami kasety i zacznę nosić ze sobą dwie kotary co by się jeszcze hermetyczniej przy załadunku otulić :)

    Zbyt fajne to wszystko, by zrezygnować. Nie wiem tylko jak rozgryzę Fomę od której odpada emulsja, ale najwyżej podciągnę ciut warsztat retuszerski :)

    OdpowiedzUsuń