niedziela, 26 lutego 2017

Otworkowo: Focia z fona

Skan negatywu Fomapan 400 wywołanego w Hydrofenie 1+3. Camera obscura.

Nie lubię być gorszy, więc też sprawiłem sobie dobry aparat w telefonie.

Skonstruowanie tego dziadostwa zajęło mi prawie dwa tygodnie (ciężko wepchnąć do środka własnej roboty mechanizm przesuwu filmu i same kasetki z filmem), ale czego to się nie robi dla rozbawienia otoczenia parodią współczesnych trendów.

Choć swoją drogą, najgorsze było chyba walenie sobie po twarzy wszystkimi możliwymi lampami (ok 750-1000W łącznie), by uzyskać czas naświetlania rzędu kilku minut.




 Dokumentacja cyfrowa - Fuji S1600.

 
Czasami myślę, że minąłem się z powołaniem, bo powinienem zostać klaunem. Ze swoim wynalazkiem prędzej jednak zostanę królem hipsterów.




Defloracja to zespół powstały pod koniec lat 80-tych w Brzesku. Więcej na ich temat niestety nie wiem.

2 komentarze:

  1. Naciąg powinien odbywać się za pomocą tarczy telefonicznej :)
    Też wykonałem kiedyś taki aparat, ale na "papierowe klisze". Nie chciało mi się myśleć nad przesuwem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prowadnicę zrobiłem z kilku podkładek szklarskich, które mają 35 lub 42mm. Wystarczyło podkleić szeroką, czarną taśmą PCV (by nie drapało) i gotowe. Całość zamontowałem w niepotrzebnej obudowie elektronicznej, uszczelnionej dodatkowo farbowaną na czarną gąbką do naczyń :)

    Nad naciągiem jeszcze pracuję, bo ten który był się rozpadł. Na dniach wstawię tam śrubę M8 z wypiłowanym rowkiem (co by łapała kasetkę), choć chechłanie utwardzanych materiałów brzeszczotem to mordęga ;)

    Niestety, to zbyt drobne rzeczy by zrobić to gumówką ;)

    OdpowiedzUsuń