sobota, 6 maja 2017

Dębina - próby formalne

Skan odbitki stykowej 13x18 z błony rentgenowskiej Fuji Super-RX (niebieskoczuła). Papier Ilford Xpress RC. Filtr nr 3.

Niby nic, a dla mnie wiele. Jedna ze ścieżek prowadzących na Dębinę. To chyba najbardziej rozpoznawalne wejście ze wszystkich, bo mieści się na zakręcie biegnącej nieopodal drogi, która w godzinach szczytu bywa dość ruchliwa. Wystarczy zdjąć nogę z gazu lub postać w korku.

Za korytarzykiem znajduje się już inny świat – malutka (kiedyś sądziłem, że ten teren jest znacznie większy) enklawa zieleni kontrastująca z wielkim miastem, którego na dobrą sprawę nie cierpię. Nigdy nie lubiłem. Dzieciństwo w Kobylcu, czy Wągrowcu ukształtowało we mnie dużą potrzebę przestrzeni i spokoju.

To pewna oaza półdzikiej przyrody, którą w pewnym stopniu uregulowano przede wszystkim w okolicy stawu Grundela, czyli jej centralnej części. To miejsce dla spacerowiczów, biegaczy, wędkarzy i rowerzystów. Dla zwierząt również, choć dla nich przestrzeni jest znacznie mniej. Mimo wszystko, lisy, dziki, jelenie, wiewiórki, bobry, czy ptacy są tu wciąż widokiem codziennym. Zwierzaki nie dały się jeszcze wykurzyć pazernemu człowiekowi-inwestorowi.

Mało brakowało, a na przełomie XIX i XXw zrównanoby ten teren z ziemią na rzecz pojawiających się na północy obiektów rozrywkowych, z których prawie nic już nie zostało. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę, że idąca od strony północy zabudowa została zatrzymana gdzieś na wysokości Łęgów Dębińskich.

Nie wiem, co tym razem sprawiło mi więcej radości. Z jednej strony, po wielu próbach odniosłem (w końcu!) sukces polegający na względnym opanowaniu błon rentgenowskich, a z drugiej...nareszcie udało mi się wyjść na spacer.

Do testów posłużyły mi błony rentgenowskie Fuji Super-RX (niebieskie) oraz Fuji HR-U Super (zielone). Tonalność obu (mimo formatu) jest stosunkowo kiepska, ale nie można mieć wszystkiego po kosztach. Zauważyłem również, że błony zielonoczułe wbrew pozorom paskudnie oddają barwę wiosennych liści:

Skan odbitki stykowej z błony RTG Fuji Super HR-U (zielonoczuła). Papier Ilford Xpress RC. Filtr nr 3.

Gdybym nie robił tego zdjęcia, to pomyślałbym, że walnięto je jesienią, bo widoczne tu liście musiały być jasnożółte. Może i ma to swój urok, ale efekt końcowy kompletnie nie idzie w parze z moimi kadrami, czy oczekiwaniami.

Orwo R09 1+100, 20st C, 5min, 18 DIN. Aparat Linhof Standard 5x7” z obiektywem bezmigawkowym Poloxer 4.5/210. Kartki i notesy gubię, więc sprawy techniczne zapiszę sobie tutaj. Może ktoś zapragnie skorzystać z mojego doświadczenia, bo infromacji na temat fotografowania na błonach RTG jest naprawdę mało.

Swoją drogą, wracanie w stare miejsca i robienie tych samych kadrów może zaowocować zupełnie odmienną wymową zdjęcia. 

Skan odbitki stykowej z błony RTG Fuji Super-RX (niebieskoczuła).Papier Ilford Xpress RC. Brak filtra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz