Skan odbitki ok 20x20 cm + ramka i taśma, czyli takie tam z Rolleicorda.
Prawdopodobnie jest to ostatnie zdjęcie z tej serii/cyklu. Niestety coraz trudniej o właściwe światło, które tak bardzo jest mi do tych ujęć potrzebne.
Być może dokończę to w przyszłym roku.
Upierdliwe słońce jest jednak całkiem fajne do Orwocoloru, mam jeszcze kilka rolek starego (ale czy dobrego?) UT18.
Oprócz aspektów czysto praktycznych (te śmiecie mają dziś bardzo niską czułość, lodówkowego rekordzistę szacuję na 1-3 DIN), to silne słońce bardzo mocno kojarzy się nam z barwną fotografią amatorską, szczególnie w rodzinno-pamiątkowym wydaniu.
Lecz czy tylko amatorską?
Rynek w Chodzieży 1986, skan pocztówki wyd. KAW.
To moja ulubiona pocztówka...chyba ze względu na tą czarną Wołgę. O zgrozo, ona istnieje.
(Choć mnie straszono już Cyganami, lecz Ci na szczęście nigdy mnie nie zabrali, gdy byłem niegrzeczny. Mimo wszystko, po dziś dzień panicznie się ich boję.)
Tak czy inaczej, może jeszcze coś się uda zrobić.
Oprócz aspektów czysto praktycznych (te śmiecie mają dziś bardzo niską czułość, lodówkowego rekordzistę szacuję na 1-3 DIN), to silne słońce bardzo mocno kojarzy się nam z barwną fotografią amatorską, szczególnie w rodzinno-pamiątkowym wydaniu.
Lecz czy tylko amatorską?
Rynek w Chodzieży 1986, skan pocztówki wyd. KAW.
To moja ulubiona pocztówka...chyba ze względu na tą czarną Wołgę. O zgrozo, ona istnieje.
(Choć mnie straszono już Cyganami, lecz Ci na szczęście nigdy mnie nie zabrali, gdy byłem niegrzeczny. Mimo wszystko, po dziś dzień panicznie się ich boję.)
Tak czy inaczej, może jeszcze coś się uda zrobić.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz