Skan diapozytywu Orwochrom UT18. Zdjęcie zrobione ok. 1989/1990 roku. Mieszkałem w pierwszym domu z prawej. Pokoik z balkonem należał do mnie. . Autor: R.Paszak
Skan diapozytywu Orwochrom UT18. Zdjęcie zrobione ok. 1989/1990 roku (sądząc po tym, że na zdjęciu wyglądam na 2-3 lata). Autor: R.Paszak
Wieś niedaleko
Wągrowca. Tutaj wszystko się zaczęło. To właśnie tu ojciec
zrobił kilkaset ujęć na slajdach Orwochrom UT i negatywach NC21.
Jakiś czas temu
pisałem, że warto wracać w dane miejsca po kadry. Otóż... nie
zawsze. Stwierdziłem, że podczas urlopu powrócę (po kilkunastu
latach!) do źródła moich barwnych fiksacji. Popełniłem spory
błąd. Chyba nadszedł czas, aby wreszcie przeczytać "Miedziankę" Springera.
Kobylec przestał
być spokojną wsią zamieniając się „miejscowość
letniskowo-rekreacyjną”. Wycięto kawał lasu, pola po których
biegałem jako dziecko sprzedano i zagospodarowano, a plaża straciła
cały swój urok na rzecz fontanny i wielkiej zjeżdzalni. Wybudowano
korty tenisowe oraz orliki, pootwierano budy z fast-foodem i
poprowadzono betonowe chodniki wzdłuż oświetlanych ulic. Zmian
zaszło o wiele więcej. Nastał koniec sielankowego spokoju na łonie natury. Widok jadącego w kierunku Grylewa pociągu nie jest już jedyną atrakcją.To pewne.
Morały na dziś:
-Wielkość jakiegokolwiek miejsca na mapie nie determinuje tego, że czas biegnie tam szybciej, wolniej lub wręcz staje w miejscu.
- Z punktu widzenia fotografii, przeszłość nie jest nieskończona. Zarówno z punktu widzenia pozornych wycieczek w czasie dokonanywanych za pomocą zabiegów formalnych, jak i kwestii trwałości samego nośnika. Nawet najbardziej utrwalone baryty kiedyś znikną.
-Może należałoby spalić wszystkie muzea i skupić się (co najmniej) na teraźniejszości?
-Wielkość jakiegokolwiek miejsca na mapie nie determinuje tego, że czas biegnie tam szybciej, wolniej lub wręcz staje w miejscu.
- Z punktu widzenia fotografii, przeszłość nie jest nieskończona. Zarówno z punktu widzenia pozornych wycieczek w czasie dokonanywanych za pomocą zabiegów formalnych, jak i kwestii trwałości samego nośnika. Nawet najbardziej utrwalone baryty kiedyś znikną.
-Może należałoby spalić wszystkie muzea i skupić się (co najmniej) na teraźniejszości?
Jak się okazało,
za jakiś czas może zniknąć także stacja. Jej mieszkaniec
przybiegł do mnie śmiertelnie wystraszony, gdy zobaczył gościa ze
statywem. Wziął mnie za geodetę i obawiał się, że ktoś
przyjechał wykonać pierwsze pomiary. Bał się przeniesienia gdzie
indziej, gdyż (jak się później okazało) zamieszkuje to miejsce
od 1980 roku. Jak sam mówił: „starych drzew się nie
przesadza.”. Póki co, przeszkodą dla inwestorów jest fakt, że
mają w tym przypadku do czynienia z zabytkiem. Stacyjka to chyba jedyny ślad po Kobylcu.
To zupełnie inne
miejsce. Kadrów po które przyjechałem ostatecznie nie zrobiłem.
Jedyne sensowne rozwiązanie to fotografowanie tego miejsca późną
jesienią/zimą. Ciekaw jestem do jakiego stopnia ta wieś miejscowość letniskowa wymiera poza
sezonem.
Czyli nastąpił
swoisty, bezkadrowy epilog. Zarówno dawnego Kobylca ze wspomnień,
jak i pewnego etapu mojej twórczości. Tak się składa, że to
ostatnia rolka UT20. Reszta NRDowskich materiałów, które posiadam
niestety nie jest już w tak dobrej kondycji i nadaje się tylko do
awangardowo-piktorialno-turpistycznych zabaw/eksperymentów.
"(...)Otrzepałem się ze styropianu...
Dalej kocham Clash
Ciągle lubię Ramones(...)"
"(...)Otrzepałem się ze styropianu...
Dalej kocham Clash
Ciągle lubię Ramones(...)"
Skan diapozytu Orwochrom UT20 przeterminowanego o +/- 30 lat. Wywołane w oryginalnym procesie Orwocolor 9165.
Skan diapozytu Orwochrom UT20 przeterminowanego o +/- 30 lat. Wywołane w oryginalnym procesie Orwocolor 9165.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz