Skan kopii stykowej 9x12cm z płyty szklanej Foton GO 3,0 z terminem do 1965 roku. Papier Fotonbrom.
Adam.
Razem z ojcem wpadł
podrzucić dwa uszkodzone komputery z nadzieją na stworzenie czegokolwiek sprawnego. Jeden już działa.
Nie byłbym sobą,
gdybym nie zaproponowałbym im zdjęć, choć jeden z kadrów muszę
poprawić. Będzie ku temu okazja podczas odbioru zreperowanego
sprzętu.
Od jakiegoś czasu
widzę, że otrzymuję coraz gorszy obraz. Wydaje mi się, że
wyjmując z opakowania kolejne sztuki, zbliżam się do źródła
problemu, którym prawdopodobnie jest siedlisko tzw. bakterii
negatywowych. Dość skutecznie zjadają emulsję fotograficzną.
Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, iż są to ostatnie sztuki
jakie posiadam w tej partii. Dysponuję jeszcze garstką fotonowskich Omeg, które
podarował mi Boguś Biegowski. Mimo tego, że ich termin minął w
1966 roku, to jest spora szansa na to, że będą działać o wiele
lepiej.
Co prawda, często
podkreślam, że byt materialny jakim jest fotografia analogowa
powinien żyć swoim życiem, ale wszystko ma swoje granice. Może i
rola przypadku (spowodowana upływem 50 lat od terminu przydatności)
w tej serii poniekąd warunkuje jej specyficzny urok, ale nie
zamierzam przeginać i przekraczać granicy rozsądku.
Praca na kompletnie
nieprzewidywalnym materiale wbrew pozorom nie jest łatwa.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz