Fotografia otworkowa wykonana w fabryce okien za pomocą puszki po kawie. Czas ekspozycji: 1 zmiana /g. 5:55-14:30/. Skan odwrócony cyfrowo, zdjęcie obrabiane hybrydowo na komputerach PC i Amiga 600.
Czas chyba zapolować na model A1200 z mocniejszymi układami graficznymi i większą możliwością rozbudowy, choć dostanie go graniczy z coraz większym cudem.
Czas chyba zapolować na model A1200 z mocniejszymi układami graficznymi i większą możliwością rozbudowy, choć dostanie go graniczy z coraz większym cudem.
Jakiś czas temu, razem z Agnieszką Hinc opowiadałem na Politechnice Poznańskiej o fotografii otworkowej. Koledzy i koleżanki z pracy też chcieli zobaczyć na czym to polega. Postanowiłem więc zaspokoić ich ciekawość, choć poza (niestety coraz bardziej sporadycznym) udziałem w działaniach Kolektywu Fotograficznego Świetlica nie uprawiam już tego typu formy.

Fajnie wyszło, mi przy tak długim czasie naświetlania obraz wychodzi "zamulony", z bardzo małym kontrastem. Może dlatego, że stężenie wywoływacza jest zbyt duże ?
OdpowiedzUsuń"Zamulony"? Może jednak za mocno naświetlasz i zbyt szybko wyrywasz z wywoływacza?
OdpowiedzUsuńTutaj akurat miałem b.energiczną chemię - Fenal wzmacniany NaOH :)
Ja robiłem w mieszkaniu, w świetle dziennym. Tu miałeś na hali światło mocne, kontrastowe. Muszę spróbować jeszcze raz takich długich naświetlań :)
OdpowiedzUsuńCiężko mi cokolwiek powiedzieć bez obejrzenia negatywu. W każdym bądź razie - ja naświetlam swoje pinhole tak, że same zatrzymują się podczas wywoływania - tu nawet próbowałem przeciągać.
OdpowiedzUsuńJeżeli masz nierówne, plamy i dziwnie krótkie czasy wywoływania - jest raczej problem z czasem naświetlenia. Wtedy rocieńczenie chemii lub sporządzenie wywoływacza typu Ansco 120 w stężęniach 1+1, czy 1+3 znacznie pomoże.
Jeżeli nie ma plam (nie wiem jak odczytać "zamulenie") mimo odpowiedniego czasu wołania, a zamiast kontrastu jest paćka - warto spróbować mocniejszego wywoływacza. Jak nie Fenal, Kodak D-72, to Dokumol.